|
przez życie
razem szły
wtorek, 28 lipca 2009
wakacyjne motto
Kobietama ma niby urlop. No bo nnad morzem jest, ale przy Dzidziolce nie można mówić o urlopie. Chyba że bardzo bardzo bardzo aktywnym ;) Ale mimo wszystko Kobieta postanowiła spedzić to lato zgodnie z mottem (z kalendarza Dzidziolki): Puchatek jak zwykle zerwał się z łóżka w przekonaniu, że zrobi coś WYJĄTKOWO POŻYTECZNEGO. Wystarczyło jednak jedno spojrzenie w okno, by zmieniła zdanie. Ten poranek nie był POŻYTECZNYM porankiem. Był to PORANEK CUDOWNY i należało go wykorzystać na RZECZY CUDOWNE!!!
poniedziałek, 06 lipca 2009
może nad morze?
Ostatni dzień w szkole!!! A potem wakacje! Kobieta do Dzidziolki swej jedzie, nad morze! Doczekać się już nie może :)
czwartek, 02 lipca 2009
słomiana
Kobieta została słomianą - matką i żoną. Dzidziolka ciągle z babcią w Krynicy M., a Mężczyzna pracuje w Jastarni. A Kobieta sama w stolicy, bo szkołę ma... Jeszcze cały tydzień musi czekać na spotkanie z Córusią i ponad 2 tygodnie na Mężczyznę... Ciężkie to życie jest. Acha! Słomiany Kobieta też często zapał ma... np. do sprzątania... Od rana kuchnię tylko sprzatnęła i zakupy zrobiła... A tu jeszcze pranie, prasowanie, pokój Dzidziolki, salon... No i trawę skosić trzebaa później podlać, kwiaty nawilżyć... Na samą myśl Kobieta zmęczona się czuje ;) No i ta tęsknota za dwojgiem ukochanych osób wprowadza chwilami Kobietę w nastrój podobny do ostatnio bardzo popularnej pogody... Czyhała Kobieta na pioruny, ale żadnego nie udało się uwiecznić na zdjęciu :(
sobota, 27 czerwca 2009
piękny weekendzik
Kobiecie piękne się weekend zaczął. W lekkim szoku Kobieta ciągle jest, bo oto co dostała wczoraj od nieznajomego! Od Mistrza fotografii... Teraz Kobieta studiuje instrukcję obsługi, czyta w necie, dopytuje znawców... i trenuje :) Kursik lub lekcje indywidualne by się Kobiecie przydały. Bo o takim cudzie do tej pory tylko marzyła...
A do tego wreszcie uszyły się zasłonki do przyczepy kempingowej. Bardzo kolorowe. Bardzo optymistyczne. Bardzo wakacyjne :)
i wizyta kochanychPrzyjaciół z Kobiety ukochanym Fifim :)
Błogosławieństwo Jasia - siotrzeńca ciotecznego Kobiety i spotkanie z Rodzinką :)
Mini parapetówka u brata ciotecznego Kobiety i jego żony. Piękne mieszkanko z charakterkiem, słodkie truskawki, chrapiący pies Fredek i mnóstwo minut spęczonych na rozmowie :) Tego Kobiecie było trzeba! A na zakończenie weekendu - WOK, czyli Warszawska Opera Kameralna! Kobieta i Mężczyzna kultury wyższej liznęli. Na Festiwal Mozartowski się wybrali :) Pięknie było! I wreszcie Sąsiada posłuchać na żywo moglo (bo szanowsny Sąsiad Kobiety śpiewakiem operowym jest!). Kobieta weekend zalicza do szczególnie udanych! I tylko jej Dzidziolki brakuje...
czwartek, 25 czerwca 2009
Kobieta słomianą matka została... Dzidziola na wczasy nad morzem z babcią wybyła... Tęskni Kobieta bardzo... Ale szkołę ma stacjonarnie, więc w stolicy zostać musiała. Plany Kobieta na najbliższe 14 dni ma wielkie: zrobić kolażowy album z życia Dzidziolki zrobić album pt Wszytsko pierwsze zrobić scrapy i albumiki z pojedynczych wydarzeń Dzidziolki zająć się sypialnią, pokojem dziecinnym, warsztacikem craftowym - czyli pokojem, który do Kobiety, Mężczyzny i Dzidziolki należy uszyć zasłonki do przyczepy kempingowej uporządkować i podpisać za małe ciuszki Dzidziolki i oddać te pożyczone ;) obejrzeć Fireproof spotkać się z przyjaciółkami zaliczyć kilka eandek z Mężczyzna swym kochanym upiec kilka ciast i zrobić kilka porządnych obiadów przygotować prowiant na wczasy w przyczepie zaplanować dla angielkich przyjaciół tydzień w Warszawie i kilka godzin w Krakowie NIE UMRZEĆ Z TESKNOTY ZA CÓRCIĄ SWĄ NAJDROŻSZĄ poprać, poprasować, postprzątać, ułożyc, przeżucić, wyrzucić, schować, rozpakować... itd! I tylko Kobieta się pyta, czy jest to w ogóle wykonalne?
niedziela, 07 czerwca 2009
czwartek, 04 czerwca 2009
cztery lata
"cztery lata kochałam cię tak jakby świat przetrwać miał tylko dzięki nam... cztery lata budowałam dla nas dom..." Kobieta cztery lata jest żoną! Tak szybko ten czas leci... A wydaje jej się, że to było zaledwie wczoraj... Biała sukienka... Kwiaty... Ślub na zielonej trawce... Najpiękniejsze TAK jakie kiedykolwiek Kobieta usłyszała... A dziś... Mnóstwo obowiązków, Dzidziolka pochałaniająca prawie całą uwagę, szukanie pomysłów na przyszłość... A dziś... Kobieta ciągle kocha!
czwartek, 26 marca 2009
Nowy początek
Kobieta postanowiła zmienić swoje życie! Ale nie jakoś radykalnie ;) Pojawił się aerobik, dieta (szczeóły tu), czas na relaks (przy książce na przykład...) i inne takie, które Kobieta zaniedbała, tłumacząc się macierzyństwem... Wiele wyrzeczeń to Kobietę kosztuje... Ale wytrwać trzeba! :)
![]()
poniedziałek, 09 marca 2009
Małe duże podsumowanie
Kobieta pisać nie ma czasu... Szczególnie, że poświęciła się pamiętnikowi Dzidziolki :) Od dziś Kobieta inaczej zapamiętywać będzie te chwile (kopiując pomysł Chwilki i Nulki). Ale za nim zacznie - małe podsumowanie. Rok minął od kiedy Kobieta Matką etatową została! Dzidziolka rok już skończyła, a Kobieta nie może w to uwierzyć...W tym czasie Kobieta-Matka zmieniła miliony pieluch, mleczarnią została, kucharką, klownem i cyrkowcem na pół etatu... Ubierała i rozbiarała ślliczne Maleństwo setki tysięcy razy, z których najbardziej nie lubi kombinezonowych akrobacji ;) Zaliczyła Kobieta-Matka kilka wizyt doktorskich, wyjazdów rodzinnych, spacerów z wózkiem. Dzidziola książkowo przezyła ten rok. Przewroty, pełzanie, raczkowanie, siadanie, stawanie, chodzenie, miganie i mówienie! Zdolniacha, geniusz!!! Piękna jest, humorzasta - z przewagą wesołości! A Kobieta-Matka nadziwić się nie może, że takie blogosławieństwo na nią spłynęł! Że taki cud w swym życiu zobaczyć mogła i oglądać może!!!
A dzisiejszy dzień Kobieta podsumowuje tak: spóóóźnione niespodzianki są przyjemnejsze :) Dwa razy Kobieta swój damski dzień świętuje ;)
piątek, 02 stycznia 2009
2009
No i Kobieta, wraz z całym światem, rozpoczęła kolejny rok. 2009 ...pomysłów na życie ...marzeń ...planów ...problemów Zakończyła Kobieta rok cudu - tak bowiem nazwała rok 2008 ;) Cudu? Bo Anioł się narodził, Dzidziolka - Kobiety spełnione marzenie :) A teraz Kobieta wchodzi w kolejne nieznane... bardzo nieznane... Ale nie boi się. Bo wchodzi w to nieznane u boku Mężczyzny swoich marzeń i z Dzidziolką za rękę!I wierzy, że pięknie będzie.
piątek, 19 grudnia 2008
What's Christmas without a gift, huh? So here we are... with something special for you! It's the warmest, biggest, tightest hug... wrapped up with all our love!!!
Adwentowe oczekiwania
Kobieta czeka... I niestety tym razem nie na święta, tzn. nie tylko... Czeka aż Dzidziola wyzdrowieje. O pierwszej niedzieli adwentu Dziodzioli coś dolega. Najpierw jakiś wirus - biegunkowo-wymiotny - a teraz rosnące ząbki, przez które Dzidziolka znów jest marudna i ma biegunkę. A Kobieta sił już nie ma... Na przymusowe pojenie, wciskanie jedzenia, paradowanie z cyckiem na wierzchu średnio co pół godziny... Kobietę wszystko drażni, denerwuje. Kobieta nie zrobiła kartek świątecznych na czas, nie połaziła po sklepach w poszukiwaniu prezentów (co uwielbia robić - ale na szczęście są sklepy internetowe i allegro!), nie upiekła pierników, nie spotkała się z przyjaciółmi. I znów wszystko nie tak, jak miało być... No i Kobieta dalej czeka... I chciałaby zacząć już czekać ty lko na świetą! Poczuć tę atmosferę, która zawsze tak uwielbiała... Przygotować się na to wspaniałe wydarzenie tak, by móc innym nieść radość i nadzieję i wieść, że oto Syn się narodził na ratunek wszystkim nam... Ale na razie to Kobieta potrzebuje, by przyniesionio jej radość, nadzieję, siły i uśmiech...No i tyle z pisania... Dzidziola znów marudzi i łasi się do nóg Kobiety... A dopiero co 15 minut temu cycolka przytulała... Rartunku!
środa, 19 listopada 2008
Wielki powrót!
Dawno, dawno temu mieszkała w pięknym mieście szalona nieco Kobieta. Poznała Mężzczyznę, z którym postanowiła spędzić resztę życia. Część tej wspólnej drogi spędzili oni poza granicami swego kraju, na wyspie zwanej Wielką B. Tam urodziła się ich Mała Księżniczka, zwana także Dzidziolką. Powrócili do swej krainy i zadamawiali się, zadamawiali, zadamawiali... Dawno, dawno temu Kobieta pisała o swych przeżyciach, przygodach,m perypetiach. Ale po powrocie do Domu jakoś Kobiecie czasu brakowało. Dziś postanowiła zasiąść do pióra i nabazgrać parę słów... Oj wiele się działo w życiu Kobiety. Czekała na internet bardzo długo, rozpakowywała rzeczy przywiezione z UK lub przechowywane w piwnicy, w kraju - jeszcze dłużej... Zaczęła strudia podyplomowe, uczęszcza na BoboMigi razem z Dzidziolką, współtworzy spotkania dla Mam i Maluszkó i wiele, wiele innych zajęć. Mężczyzna dzielnie pracuje i dostaje za to grosze... bo podtanowił edukować przyszłe pokolenie, a rząd polski ma to chyba gdzieś, bo pensję wypłaca w miedziakach ;) I jak tu Kobieta ma opłacać rachunki, nie mówiąc już o przyjemnościach??? A Dzidziolka, cóż - Dzidziolka jest wspaniała, genialna, mądra, uśmiechnięta, zabawna, rozkoszna, prześliczna itd! Kobieta zakochana jest w niej po uszy! Ale tym wiecej można znależć tutaj. Kobieta obiecuje poprawę w pisaniu kolejnyc h podroździałó ;)
piątek, 13 czerwca 2008
w Domu
Podróż przebiegła troszkę inaczej niż Kobieta zaplanowała. Najważniejsze jednak, że już po wszystkim! Rodzinka bowiem wróciła przemęczona, ale z nowymi wrażeniami i zdjęciami "pod pachą". Zwiedzili Paryz, Brukselę oraz z okna samochodu - Holandię i Niemcy ;) Najdłużej jechało sie oczywiście przez Polskę. Mężczyzna nie rozumie, czemu Polacy mówią, że mają najgorsze autostrady. Kobieta i Mężczyzna uważają, że najlepsze - puściutkie ;) Od tygodnia Kobieta w rodzinką w Pl jest i nie ma czasu pisać. Bo wiele się dzieje. No i przez pierwszych kilka dni byli na wsi, bez netu... A teraz Kobieta zaległości ponadrabiać musi... tylko kiedy? Dzidziola ma się śweitne. Trochę znienawidziła swój fotelik samochodowy (ale Kobieta sie jej nie dziwi - 2500 km musiała w nim siedzieć - nudne!), na szczęście wszystko znów wraca do normy i Dzidziolka znów potrafi sama w foteliku zasnąć lub zagadać w podróży do swych przyjaciół-zwierzątek :) Kobieta postara się wrzucić wkr wkrótca jakieś fotki z ostatnich 2 tygodni!
wtorek, 03 czerwca 2008
Kto Ty jesteś? Polak mały...
PONIEDZIAłEK: wielkie pakowanie, beganie po domu, upychanie do pudeł i zagadywanie Dzidzioli, spoceni, zmęczeni, rozdrażnieni... WTOREK: dopakowywanie, sprzątanie, pożegnania, zakupy na podróż, wyjazd... śRODA: przeprawa przez morze, autostrady, Bruksela, Paryż, rodzina, spanie... CZWARTEK: autostrad y i postoje, Niemcy, noc pod Berlinem... PIąTEK: Berlin lub podróż przez Polskę (Kobieta i Mężczyzna nie zdecydowali jeszcze, czy będą zwiedzać stolicę Niemiec, czy nie...)... SOBOTA: welcom home!!! Babcia Kobiety już gotuje i piecze pyszności ;) To będzie całkiem miły weekend, bezz pośpiechu, z pomocą do Natalki ;) Może Kobieta i Mężczyzna zdołają trochę odpocząć przed kolejnymi wyzwaniamia (czyt.rozpakowywanie i przeprowadzka i błogosławieństwo Dzidziolka...). A zatem Kobieta mówi: DO ZOBACZENIA W OJCZYźNIE! Rok temu
Dokładnie rok temu, w Dniu Dziecka, Kobieta i Mężczyzna okkryli, że będą rodzicami!!! A dziś... Dziś Kobieta nie wyobraża sobie, że moliby nimi nie być... Rok temu w sercach i umysłach Kobiety i Mężczyzny zaistniała Dzidziolka!!! rok temu: dziś:
niedziela, 01 czerwca 2008
Farewell BBQ
Dziś Dzidziola miała swoje angielskie błogosławieństwo - Kobieta płakała ze wzruszenia, modlitwy angielskich przyjaciół tak ją rozczuliły... Kartki, prezenty, uściski, całusy, wspomnienia, zdjęcia, śmiech i płacz - tak wygładało pożegnalne grillowanie. Kobieta już tęskni za tymi fanastycznymi ludźmi, za ich miłością, ciepłym słowem itp., itd. To the whole world you might be just one person, but to one person you might just be the whole world. Joseph Campbell Koiety angielscy przyjaciele właśnie tak pozwolili jej się czuć - czuć potrzebną, cenną, utalentowaną, niezastopioną, wyjątkową... Rumieni się Kobieta właśnie... ale nie zmienia to faktu, że właśnie dzięki tym ludziom Kobieta poczuła się kimś...
poniedziałek, 26 maja 2008
Dzień Matki
Pierwszy dla Kobiety! Oficjalnie! (Bo nieoficjalnie obchodziła ten angielski, na początku marca. No i Córę ma cudna, więc dzień mamy codziennie świętuje, cha cha!). Taki oto prezencik dostała od Mężulka-Tatulka, co by najukochańszą swą Dzidziolkę non-stop mogła podglądać i podsłuchiwać i niczego nie przeoczyć!
sobota, 24 maja 2008
Kobieta niedoskonała c.d.
Cóż... Kobieta zdaje sobie sprawę, że nie ma ludzi perfekcyjnych, ale mimo to jest lekko zła na siebie... Zmęczona zaczyna być, bo Dzidziola zmieniła pory nocnego karmienia - z jednego na 2 lub czasem nawet 3... I Kobieta nie wie, czy głodne, spragnione, bo gorąco, czy może mleka za mało... A do tego jak Dzidziola sie budzi ok 5 rano, Kobieta zabiera ją do swego łóżka, bo chce spać! Inaczej Dzidziola chce się bawić (w pokoju jest już widno) lub marudzić z samotności... Jednym zdaniem - wszystko jest nie tak jak miało być! A z innej bajki - Kobieta bierze cichy udział w akcji antyPampersowej. Całkiem znana akcja w UK i Zach.EU, ale chyba w PL o tym milczą (w pl internecie Kobieta nic nie znalazła...). Już nie kupuje Kobieta tych pieluch, przerzuciła się na ekologiczne ;) Lepsze dla dziecka i środowiska. A oto powód (jeden z wielu artykułów w internecie) Kobieta niedoskonała c.d.
Cóż... Kobieta zdaje sobie sprawę, że nie ma ludzi perfekcyjnych, ale mimo to jest lekko zła na siebie... Zmęczona zaczyna być, bo Dzidziola zmieniła pory nocnego karmienia - z jednego na 2 lub czasem nawet 3... I Kobieta nie wie, czy głodne, spragnione, bo gorąco, czy może mleka za mało... A do tego jak Dzidziola sie budzi ok 5 rano, Kobieta zabiera ją do swego łóżka, bo chce spać! Inaczej Dzidziola chce się bawić (w pokoju jest już widno) lub marudzić z samotności... Jednym zdaniem - wszystko jest nie tak jak miało być! A z innej bajki - Kobieta bierze cichy udział w akcji antyPampersowej. Całkiem znana akcja w UK i Zach.EU, ale chyba w PL o tym milczą (w pl internecie Kobieta nic nie znalazła...). Już nie kupuje Kobieta tych pieluch, przerzuciła się na ekologiczne ;) Lepsze dla dziecka i środowiska. A oto powód (jeden z wielu artykułów w internecie)
wtorek, 20 maja 2008
Podsumowanie 3go miesiąca
Dzidziola: - wymawia "ma" - co raz mniej śpi w dzień... - grała w piłkę nożną ;) - przewraca się z brzuszka na boczki i plecki! - uwielbia towarzystwo - zasypia wieczorem w łóżeczku sama - trzyma samodzielnie grzechotkę (przez niedługą chwilę) - jest co raz bardziej zainteresowana swymi dłońmi - śmieje się głośno - była na kolejnych wakacjach - umie "przejść" całe łóżeczko lub łózko rodziców ;) - miała kolejne szczepienie - waży 5kg - nosi kapelusik lub spinkę we włosach :) - ssie kciuka - uwielbia zabawy na brzuszku - sięga po zabawki wiszące nad nią - "czyta" książki
Kobieta - szkoda gadać... Mężczyzna - ciężko pracuje...
wtorek, 13 maja 2008
Kobieta niedoskonała
Upalne dni, nieprzespane noce, niedrzemiąca Dzidziola, gotowanie... Kobieta odkryła, że daleko jej do perfekcji. Więc siada w cieniu, płacze z Dzidziolą, je mrożonki... Jak dobrze, że Mężczyzna czasem nie pracuje ;) I tak dziś na sacerek nad jeziorko Rodzinka się wybiera, Kobieta bułeczki upiekła i zrobiła iście wiosenne kanapeczki, a wieczorkiem może zajmie się kończeniem upominku dla siostrezńca Tymusia...
środa, 07 maja 2008
|
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
A dziś jest
A
Będzie:
Było Was:
CUD
Kronika Kosteckich
Lubimy te stronki
Przyjaciele i znajomi
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||